Skocz do zawartości

karon

Moderator [JailBreak]
  • Zawartość

    104
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wpisów na Chatboxie

    1

Reputacja

35 Uczeń

2 obserwujących

O karon

  • Tytuł
    Aktywny
  • Inne grupy Użytkownicy
  • Urodziny 12.04.2003

Metody Kontaktu

  • Steam:
    /id/karoneqq

Informacje

  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    3 metry pod ziema
  • Nick na serwerze:
    karon
  • Imię:
    Bartek
  • Serwer
    -

Ostatnie wizyty

1105 wyświetleń profilu
  1. diamy

    Wszystkiego najlepszego sonic!
  2. urlop

    Zglaszam urlop od dzis, (25.11.18) do nie wiadomo kiedy. Powodem tego jest, ze nie mam pc'ta i musze sobie szukac nowego.
  3. Sasha

    Najlepszego pani JB!
  4. Na nie. Jest to dla mnie bez sensu, zawsze ruletka była za darmo. Nie ma sensu robić czegoś takiego, gdyż to tylko będzie irytować graczy.
  5. Frij

    Najlepszego.
  6. Nick na serwerze: karon Rocznik: 2003. Znajomość serwera (0-10): Niestety moja ostatnia gra na nim była w 2016, więc moja znajomość jest niska. Oceniłbym ją na 5. Coś o sobie: Cześć, mam na imię Bartłomiej, mam 15 lat oraz mieszkam obok stolicy Polski, mianowicie Warszawy. Większość osób które mnie znają wiedzą, że mam dosyć duże poczucie humoru. Wiele osób myśli, że jestem po prostu dziecinny, gdyż po prostu tak rozmawiam z ludźmi. Ale kiedy trzeba, to jestem poważny na tyle, ile mogę. W grę Counter-Strike gram od 2010 roku, jako 7 latek. Wiem, inni mogą uważać to za patologie, że dziecko w tak młodym wieku już grało w takie gry, ale grałem głównie wtedy na trybach JB/dr. Dopiero po 3 latach postanowiłem spróbować swoich sił w innych trybach, mianowicie ffa/4fun. Na serwer trafiłem pod koniec 2015 roku, kiedy według mnie serwer był w najlepszym położeniu jakim mógł być. To teraz o moich wadach/zaletach. Moją główną wadą, jest po prostu lenistwo. Często nie chce mi się robić niektórych rzeczy, ale jeżeli jest to na prawdę ważne, to wykonam moje zadanie. Inną moją wadą jest łatwe denerwowanie się, ale nad tym pracuję i idzie mi coraz lepiej. Doświadczenie: Dosyć wysokie, wielokrotnie admin serwerów oraz opiekun. Czy byłeś/aś kiedykolwiek karany na serwerze?: Nie. Dlaczego akurat Ciebie mielibyśmy przyjąć?: Dlaczego akurat mnie? Już tłumaczę. Jestem osobą z poczuciem humoru, nie daje sobie wskoczyć na głowę. Lubię pomagać innym, nie jestem typowym gimbuskiem, co wyzywa każdego jak popadnie i drze buzię do mikrofonu. Mam duże doświadczenie w trybach JB, jestem dosyć kreatywną osobą, więc problem z zabawami u mnie nie istnieje. Kolejnym powodem za tym, aby mnie przyjąć jest to, że jestem uczciwy i posłuszny osobą, które są wyższe rangą, z większym doświadczeniem. Więcej do napisania nie mam, gdyż to są podstawy pokroju wchodzenia codziennie na serwer, pomaganie graczom, pilnowaniu porządku na serwerze, etc. Czy posiadasz konto na komunikatorze Discord?: Tak. Oświadczam, że napisałem w podaniu samą prawdę i chcę pełnić funkcję Moderatora na serwerze JailBreak - karon.
  7. Urlopek

    i tak nie zdasz. Powodzenia!
  8. Zrobić tak, że co jakiś czas na mapie pojawiały by się części. Do czego one? Z części tych można by wytworzyć broń, oczywiście ammunicje też trzeba byłoby zrobić. W zależności od broni, tym więcej części. @AviX. no to załóżmy, że za zabójstwo ct'ka jest jakiś tam % na wydropienie takiej części. ;d
  9. random skakanie

    https://www.youtube.com/watch?v=vxZEdG2KVKM
  10. Komendy do niektórych zabawch nie z menu. Wiadomo, niektórzy grają w zabawy typu szkoła no i jakieś pytania trzeba zadać. Oczywiście zrobić do tego menu, z klasami od 1 klasy podstawowki, do 3 gimby. I nie tylko z tą zabawą, tak samo z np kolorami. Również można zrobić coś takiego, że co kilka, kilkanaście rund będzie więzień specjalny, tzw policjant undercover. Mógłby on obserwować zachowania więźniów, co pisze itd. Trzecią moją propozycją, jest dodanie dodatkowych kosmetyków ( o ile takie będą i nie będą lagować serwera.) Tak jak już Ci wcześniej pisałem, dodanie menu dla prowadzącego ile ma trwać runda. Wiem, że da się coś takiego zrobić, więc może i Ty dasz radę. To na razie wszystko, w razie czego będę edytować post. @AviX. jest sobie menu, sa klasy od tej podstawowki do gimby. Wybiera sie klase, przedmiot. Po kliknieciu generuje losowe pytanie, badz takie jakie sobie ulozysz.
  11. Jedziesz pociągiem do pracy, mówisz, że ten dzień będzie nudny, ale jeszcze nie wiesz co Cię czeka. W pociągu dużo osób, nikt praktycznie nic nie mówi, jak w grobowcu. Ale z tego całego tłumu, wyróżnia się jeden mężczyzna. Wygląda on na około 23 lata, dosyć wysoki. Włosy koloru białego, ubrany na kolorowo. Podchodzisz do niego i pytasz, jak mu dzień mija. Odpowiada, że dobrze. Mówisz mu, że ten dzień będzie jednym z nudniejszych, a on tylko Ci odpowiada, że nie będzie. Słyszysz krzyk z tyłu pociągu, odwracasz się i nic nie widzisz. Odwracasz się z powrotem, mężczyzny nie ma, najzwyczajniej znikł. Myślisz, że znowu ktoś sobie robi jakieś żarty. Nie zwracasz na to uwagi. Twoja stacja. Wychodzisz, patrzysz wokół siebie, wszystko w normie. Do czasu. Póki nie wchodzisz na pasy, a tam właśnie przejeżdża z prędkością 300 km/h pociąg. Myślisz, o ch*j tu k*rwa chodzi? Wiesz już co się dzieje. Przechodzisz spokojnie przez pasy, mija Cię dwóch 2 metrowych chłopaków którzy nogi mają jak wieżowce, a ręce jak metal. Patrzysz na siebie i widzisz, że z Tobą też jest coś nie tak. Nogi Ci się święcą na kolorowo, a ręce jak guma. Od teraz jesteś giętkim człowiekiem. Dobra, to skoro pociągi jeżdżą ulicami, to co jeździ torami? Idziesz na pobliską stację PKP i widzisz, że po torach jeżdżą długości pociągu maluchy. Wsiadasz do tego "pociągu". Pierwsze co widzisz, to dach który dosyć wysoki. Zastanawiasz się jakim cudem, skoro maluch ma taki mały, ale nie zwracasz na to uwagi. Postanowisz się rozejrzeć po tym jakże interesującym pojeździe. Widzisz, że w obsłudze nie pracują normalni ludzie, a żyrafy które są ubrane w zielone ubrania, z dredami oraz posiadają ze sobą dosyć dużą ilość marihuany. Oczywiście blant w ich "dłoniach" to norma. Mówisz sobie, że oszalałeś. Pytasz się żyrafy co tu się dzieje. Mówi Ci, że znowu za dużo ćpałeś proszku do prania oraz mąki do pieczenia. No dobra, skoro to tylko jakiś chory sen, to postanowisz się zabawić. Idziesz do pobliskiego klubu, wchodzisz i patrzysz kto tym razem jest. Dzieci. Wszędzie dzieci o wzroście max metr pięćdziesiąt. Rozglądasz się i widzisz, że jedno z dzieciaków trzyma butelkę whisky. Niby wszytko byłoby w normie, gdyby nie to, że to dziecko i to, że whisky zamiast podstawowego koloru, jest różowe.. Postanawiasz zamówić owy trunek. Barman, oczywiście dziecko podaje Ci trunek i podaję cenę która wynosi 40 złotych. Płacisz, bierzesz trunek i idziesz w odosobnione miejsce. Wypijasz do dna. Wszystko wokół zaczyna falować, zmieniać kolory, czujesz się jak po LSD. Zamykasz oczy i budzisz się w samolocie, który płynie po morzu. Patrzysz w górę a na niebie lecą łódki i kontenerowce. Dobry towar, no nie? Nie koniecznie. Zamykasz oczy i budzisz się w swoim łóżku, tylko z taką zmianą, że Ty cały jesteś ujebany w proszku do prania, a pokój cały w proszku do pieczenia. Twoja dziewczyna mówi, że wziąłeś złe tabletki i odpierdoliło Ci. Opowiadasz jej o wszystkim. Dziewczyna daje Ci liścia w twarz i wychodzi z krzykiem. Ty masz w to wyjebane, idziesz po te tabletki i postanawiasz odlecieć całkowicie.. Co będzie następne? Kto wie.
  12. Zaczyna się. Zjadłeś taką ilość tabletek, że już nie wiesz gdzie jesteś. Może w samolocie? Może w aucie? A może tym razem w wózku z carefoura? Nie wiadomo, bo ten pojazd ma trochę tego i tamtego.. Rozglądasz się i widzisz tylko małpy które wyglądają jak pablo escobar, a na stołach leżą kilogramy kokainy. Nie zwracasz na to uwagi, bo teraz w Twoim życiu to norma. Podnosisz się, postanawiasz się przejść. Patrzysz i finalnie doszedłeś do wniosku, że to samolot. Lecz nie był to zwykły samolot, tylko różowy, w wersji xxl wózek z tesco z doklejonymi skrzydłami z kartonu. Okej? No dobra. Szukasz pilota tego jakże ciekawego "samolotu". Idziesz na sam koniec tego pseudo samolotu i widzisz drzwi. Widnieje na nich napis "Tytanowe" ale patrząc na nie, są również z kartonu. Wchodzisz i widzisz, że pilotem jest gekon. No okej, wracasz na swoje miejsce. Patrzysz na te małpy i słuchasz jak rozmawiają o tym, jak powiększyć swoje terrytoria w radomiu. Postanowiłeś powiedzieć nim, jak przejąć władzę nad radomem. Postawcie lotnisko. Dzięki temu wszyscy mieszkańcy radomia was pokochają i będą wam służyć. Małpy ucieszone biorą Cię jako szefa ich mafii. Od teraz jesteś nowym pablo escobarem i handlujesz nowym narkotykiem pod nazwą "proszkus pranius wpierdolnikus". Wydajesz rozkazy swoim małpą kogo skroić, gdzie postawić wytwórnie, gdzie zrobić to i tamto. Po kilku latach dowodzenia małpią mafią policja robi Ci wjazd na chatę. Widzą Ciebie jak siedzisz z dwoma automatycznymi shotgunami i od razu sprzedają Ci salwę z karabinów maszynowych. Obraz staję się czarny. Nic nie widzisz. Budzisz się znowu w swoim mieszkaniu, znowu w swoim łóżku i znowu ujebany cały w proszku do prania, tylko, że z tą zmianą, że proszek jest teraz niebieski. Podnosisz się, idziesz do kuchni i robisz sobie kawę. Podchodzisz do kranu, odkręcasz kurek i czekasz aż zacznie lać się wodą. No i już. Dopiero po minucie ogarnąłeś, że zamiast zwykłej wody z kranu leciała Ci tęcza, a zamiast kawy masz zielony piasek. Myślisz, że smak będzie ten sam więc robisz sobie "kawę" z tęczy i zielonego piasku. Po kilku minutach kawa jest gotowa, wypijasz ją i odlatujesz w nieznane. Jesteś w chmurach, a zaraz w wodzie, a finalnie kończysz znowu w swoim łóżku, z taką zmianą, że wszystko dookoła Ciebie jest niewyraźne i kolorowe. Nie wiesz co się dzieje, tracisz kontrolę nad ciałem, nic nie możesz zrobić. Ostatnia rzecz jaką widzisz, jest małpa. Ta małpa, której sprzedałeś informację jak zawładnąć nad Radomiem. Okazało się, że zleciłeś morderstwo na samym sobie.
×